4Likes -
VIP*Moderator
Odp: Formuła 1

Kimi Räikkönen zaliczył dziś w Jerez krótki debiut za kółkiem nowego Lotusa E20. Pierwsze wrażenia Fina są pozytywne, ale jak zauważył, dopiero jutro pozna prawdziwe możliwości auta.
Räikkönen przejechał dziś swoim nowym autem 22 okrążenia toru w Jerez, sprawdzając przy niskiej prędkości systemy auta. Od jutra Kimi będzie testował E20 na poważnie. Po dwóch dniach za kółkiem zmieni go Romain Grosjean.
– Świetnie było wskoczyć za kierownicę E20 – powiedział były mistrz świata. – To frustrujące nie móc naprawdę szybko pojeździć nowym samochodem, ale będę miał taką możliwość we wtorek i środę. Pierwsze wrażenia są pozytywne. W aucie czułem się komfortowo. Na pierwszym i drugim biegu zachowuje się świetnie. Jutro przekonamy się na co stać ten samochód.
pitstopf1
-
VIP*Moderator
Jerez: Rosberg najszybszy trzeciego dnia

Podobnie jak w dwóch poprzednich dniach, także dzisiaj czas uzyskany w sesji porannej wystarczył na utrzymanie pozycji lidera do wywieszenia flagi w biało czarną szachownicę.
Początek sesji z powodu chłodnych warunków nie należał do najszybszych – jedynie Perez zdołał zejść poniżej 1 min 20 s. O niskiej temperaturze prawdopodobnie zapomniał Jules Bianchi, który przesadził w jednym z zakrętów i wylądował w ścianie z opon, zmuszając tym samym sędziów do wywieszenia czerwonej flagi. W późniejszej części poranka na szczycie tabeli zameldował się Romain Grosjean, ale ostatecznie na przerwę obiadową jako lider zjechał Rosberg, który jednak używa ubiegłorocznej konstrukcji.
Kilku kierowców miało dzisiaj pierwszą okazję do sprawdzenia jak zachowują się ich nowe maszyny – wśród tej grupy znaleźli się m.in. faworyci tegorocznych mistrzostw, a więc Hamilton, Vettel i Alonso. Jednak hiszpańscy kibice zgromadzeni na torze nie mieli wiele okazji, aby podziwiać swojego idola za kierownicą Ferrari, ponieważ w bolidzie F2012 wystąpił problem z hydrauliką. Z kierowców rezerwowych pojawił się także [obok Julesa] Giedo van der Garde. Na tablicy wyników mamy tylko 9 nazwisk zamiast 11 jak w dniach poprzednich, gdyż oprócz Bianchi, który nie zdążył przejechać pomiarowego okrążenia, brakuje również HRT, które już przed testami uznało, że dwa dni w Jerez wystarczy im w zupełności.
F1zone
-
VIP*Moderator
Odp: Räikkönen sprawdził E20

Dyrektor techniczny Ferrari Pat Fry przyznał, że zespół nie jest zadowolony z postępów w pracach nad nowym autem. Ekipa z Maranello ma nadzieję, że będzie w stanie nadrobić braki przez startem sezonu.
Po prezentacji F2012 wydawało się, że największym mankamentem nowego Ferrari jest jego toporny wygląd. Po trzech dniach jazd testowych okazało się jednak, że legendarny zespół trapią znacznie poważniejsze problemy. Największym wyzwaniem jest znalezienie optymalnych ustawień nowego auta.
– Nie jesteśmy zadowoleni z tego, jak mają się sprawy – potwierdził Fry. – Niezawodność nie jest zła, osiągi również, ale nie jesteśmy w stanie przejechać pełnego okrążenia tak, jakbyśmy chcieli. Oczywiście to, że mamy w tym roku jedną turę testów mniej nie ułatwia sprawy.
– Baza auta jest w porządku. Przyglądamy się różnym charakterystykom i częściom, które musimy przetestować. Chodzi o charakterystykę auta w trakcie pokonywania zakrętu. Staramy się próbować innych rzeczy na wejściu, w środku i na wyjściu z zakrętu, żeby znaleźć właściwy balans. Ale możliwości jest wiele, więc każdy przejazd odbywa się z praktycznie inną konfiguracją.
Fry podkreślił, że Ferrari nie jeździło jeszcze z niewielką ilością paliwa. – Na razie nie w głowie nam takie rzeczy. Mamy w sumie 12 dni testów i musimy je jak najlepiej wykorzystać.
Powtórce dzisiejszych problemów z hydrauliką ma zapobiec wymiana części. – We wtorek i środę nie mieliśmy kłopotów z niezawodnością. Dzisiaj dopadł nas niewielki problem. Dostaniemy jednak nowe części i mam nadzieję, że będziemy mogli zapomnieć o sprawie.
Jak Fry zamierza uspokoić kibiców Ferrari? – Wszyscy naprawdę bardzo ciężko pracujemy – odparł Anglik
pitstopf1
-
VIP*Moderator
Alonso najszybszy ostatniego dnia

Podobnie jak w trzech poprzednich dniach, także dzisiaj czas uzyskany w sesji porannej wystarczył, aby pozostać na pozycji lidera do końca dnia.
Jak zwykle nie wiadomo czy po problemach z ustawieniem bolidu o których mówił Pat Fry, dzisiejszy wynik jest efektem rozwiązania tych problemów czy tylko małej ilości paliwa, jednak i tak nie jest to najlepszy wynik w tegorocznej edycji testów, ponieważ najlepsze kółko [wśród bolidów na sezon 2012] wykręcił wczoraj Romain Grosjean. Czas Hiszpana jest o ok. 0.4 s. od rezultatu Francuza.
Tymczasem jeden z największych rywali Ferrari czyli Red Bull, miał dzisiaj problemy z elektryką, przez co Sebastian Vettel przejechał tylko dwa okrążenia instalacyjne. Problemów nie miał drugi zespół Dietricha Mateschitza, Toro Rosso, które zakończyło poranek z drugim wynikiem, a tuż za Vergne uplasował się Lewis Hamilton. Przez wczorajszy wypadek Julesa Bianchi, dopiero dzisiaj Nico Hulkenberg miał okazję po raz pierwszy sprawdzić VJM05. Zdecydowanie największym pracusiem okazał się Bruno Senna, który swoim Williamsem przejechał już prawie 100 okrążeń, ale na jednym z nich spowodował wywieszenie czerwonej flagi, po tym jak zatrzymał się na wyjściu z… szykany im. Ayrtona Senny.
F1zone
-
VIP*Moderator
ALONSO: W Barcelonie będziemy mocniejsi

Po nie najlepszych testach w Jerez Fernando Alonso zapewnił, że 21 marca w Barcelonie Ferrari będzie w znacznie lepszej formie.
Dzisiejsze jazdy Alonso storpedowały problemy z niezawodnością F2012. Korzystając z miękkiego ogumienia rano Hiszpan wykręcił nawet najlepszy czas dnia, ale w sumie przejechał tylko 39 okrążeń. Włoska ekipa ma problem ze znalezieniem właściwych ustawień auta, niezawodnością, a wydaje się, że także z aerodynamiką. Fernando uspokaja kibiców Ferrari obiecując, że do kolejnej tury testów F2012 powinien być w lepszej formie.
– Do GP Australii jeszcze długa droga i sporo dni testowych – zauważył Alonso. – Przez cztery dni w Jerez poczyniliśmy duże postępy. Może nie w kwestiach osiągów i czasów okrążeń, ale ogólnego zrozumienia auta. W Barcelonie będziemy znacznie lepiej przygotowani niż w Jerez. Było dokładnie tak, jak powiedział Pat [Fry, dyrektor techniczny]. Przyjechaliśmy tu z nieco innym wyobrażeniem o charakterystyce samochodu, a wyszło trochę inaczej. Ciężką pracą dotarliśmy jednak do punktu, który nas satysfakcjonuje, więc w Barcelonie powinno być znacznie lepiej.
W Jerez Ferrari koncentrowało się głównie na pracach nad aerodynamiką przy stałej prędkości. Alonso przekonuje, że zespół stać na poczynienie dużego kroku naprzód w kwestii poprawy ustawień samochodu. W Barcelonie istotne będzie także jak najefektywniejsze wykorzystanie dostępnego czasu na torze. W tym celu F2012 musi być bardziej niezawodną konstrukcją.
Czy nowe auto ma jakieś mocne strony? – Z tego co zdążyłem się zorientować samochód dobrze dogrzewa opony – powiedział były mistrz świata. – Wydaje się, że możemy osiągnąć maksimum potencjału ogumienia iż na pierwszym okrążeniu, co nie udawało nam się w poprzednim sezonie. Zdecydowanie musimy poprawić aerodynamikę oraz niezawodność, ponieważ dziś nie przejechaliśmy wielu okrążeń.
pitstopf1
-
VIP*Moderator
Odp: FORMUŁA 1

Pirelli dostarczyło 1176 opon na pierwszy test Formuły 1 w sezonie 2012, który trwał przez cztery dni na torze Jerez w południowej Hiszpanii. 23 kierowców pokonało łącznie 3380 okrążeń, czyli 14 949 kilometrów.
Największy dystans pokonano na nowych pośrednich oponach P Zero „białych”: 1776 okrążeń (zużyto 91 kompletów). Na nowych miękkich oponach P Zero „żółtych” przejechano 1010 okrążeń (57 kompletów), a na twardych P Zero „srebrnych” 594 okrążenia (33 komplety). Do Hiszpanii przywieziono także nowe przejściowe opony Pirelli Cinturato „zielone” i deszczowe Pirelli Cinturato „niebieskie”, jednak nie korzystano z nich – pogoda mimo niskich, spadających do -2 stopni Celsjusza temperatur pozostała bezdeszczowa.
W Jerez opony na sezon 2012 spisywały się zgodnie z oczekiwaniami, ale ponieważ większość zespołów jeździła nowymi samochodami w różnych fazach rozwoju, trudno było o właściwą ocenę różnic w osiągach.
Dyrektor Pirelli Motorsport, Paul Hembery: W Jerez opony spisywały się dokładnie zgodnie z naszymi oczekiwaniami. Jak dotąd reakcje ze strony zespołów i kierowców są pozytywne. Zawodnicy zgłaszają lepszą przyczepność z tyłu, mniej „grudek” ze zużytej gumy i zmniejszoną różnicę w czasach okrążeń na różnych mieszankach, a także lepszą ogólną formę – czyli dokładnie to, czego chcieliśmy. Jesteśmy zadowoleni z poziomu zużycia, z którym – tak jak w całym minionym roku – nie mamy żadnych problemów. Ze względu na niskie temperatury w Jerez i skupienie zespołów na innych niż opony obszarach jest jeszcze za wcześnie na szczegółowe wnioski. Więcej pracy rozwojowej nad oponami zobaczymy podczas kolejnego testu w Barcelonie, kiedy wraz z zespołami w pełni zrozumiemy skutki nowych przepisów. Jednak najlepsze czasy okrążeń, uzyskiwane na każdym z trzech dostępnych rodzajów gładkich opon, wyraźnie świadczą o tym, że jesteśmy na dobrej drodze do osiągnięcia wyznaczonych sobie celów.
Kimi Räikkönen (Lotus), który po raz ostatni jeździł na oponach Pirelli w Rajdowych Mistrzostwach Świata 2010, uzyskał najlepszy czas pierwszego dnia. W spektakularnym powrocie do Formuły 1 uzyskał wynik 1.19,670 na pośrednich oponach P Zero „białych”. Mercedes, korzystający z samochodu z sezonu 2011, był najszybszy drugiego i trzeciego dnia: Michael Schumacher obniżył poprzeczkę na 1.18,561 drugiego dnia, korzystając z twardych opon P Zero „srebrnych”, a trzeciego dnia Nico Rosberg uzyskał 1.17,631 na miękkich P Zero „żółtych”. Był to najlepszy czas z czterech dni. Test w Jerez zakończył się uzyskaniem najlepszego czasu czwartego dnia przez Fernando Alonso z Ferrari, który na miękkich oponach pokonał jedno okrążenie w 1.18,877.
FAKTY Z TESTÓW:
• Pierwszego dnia podczas porównań pomiędzy nowymi pośrednimi i twardymi oponami odnotowano różnicę w granicach 0,4-0,5 sekundy i lepszą przyczepność oraz mniejsze zużycie, zwłaszcza w przypadku tylnej osi.
• Najwięcej okrążeń w Jerez pokonał Kimi Räikkönen, który pierwszego i drugiego dnia zaliczył 192 rund na ogumieniu miękkim, pośrednim i twardym: to niemal dystans trzech wyścigów Grand Prix.
• Większość zespołów rozpoczęła program od krótkich przejazdów i w miarę poszerzania programu testów zabrała się za długie przejazdy i symulację wyścigów.
• Najlepsze czasy ze wszystkich czterech dni były wyraźnie lepsze od najlepszego rezultatu ustanowionego rok temu podczas testów w Jerez, kiedy Rubens Barrichello w Williamsie uzyskał 1.19,832.
TESTY W LICZBACH:
Łączna liczba opon przywiezionych do Jerez: 294 komplety, czyli 1176 opon
• w tym miękkich: 71 kompletów
• w tym pośrednich: 105 kompletów
• w tym twardych: 43 komplety
• w tym przejściowych: 38 kompletów
• w tym deszczowych: 37 kompletów
Łączna liczba wykorzystanych kompletów: 181
• w tym miękkich: 57 kompletów
• w tym pośrednich: 91 kompletów
• w tym twardych: 33 komplety
• w tym przejściowych: 0 kompletów
• w tym deszczowych: 0 kompletów
Najdłuższe przejazdy:
• 26 okrążeń na twardej mieszance
• 27 okrążeń na pośredniej mieszance
• 20 okrążeń na miękkiej mieszance
• Najwyższa/najniższa temperatura powietrza przez cztery dni: 20ºC / -2ºC
• Najwyższa/najniższa temperatura toru przez cztery dni: 26ºC / 0ºC
PODSUMOWANIE OPON:
Dzień 1
1. Räikkönen 1.19,670 na pośrednich nowych
2. di Resta 1.19,772 na pośrednich nowych
3. Rosberg 1.20,219 na miękkich nowych
Dzień 2
1. Schumacher 1.18,561 na twardych nowych
2. Webber 1.19,184 na miękkich nowych
3. Ricciardo 1.19,587 na miękkich nowych
Dzień 3
1. Rosberg 1.17,631 na miękkich nowych
2. Grosjean 1.18,419 na pośrednich nowych
3. Vettel 1.19,297 na miękkich nowych
Dzień 4
1. Alonso 1.18,877 na miękkich nowych
2. Vergne 1.19,597 na miękkich nowych
3. Vettel 1.19,606 na pośrednich nowyc
F1zone
-
VIP*Moderator
Odp: FORMUŁA 1

Wiele mówi się na temat zastąpienia Jarno Trullego. Sam zainteresowany przyznał, że rozumie stanowisko niektórych zespołów, jednak Caterham jak dotąd nie przeprowadził z nim rozmów dotyczących wcześniejszego zerwania kontraktu.
Team podobno rozważał zatrudnienie Witalija Pietrowa lub Giedo van der Garde na miejsce Włocha. Na testach w Jerez podzielono obowiązki: Heikki Kovalainen jeździł dwa dni, a dla Giedo i Jarno przypadło po jednym dniu.
Trulli przyznał, iż nie ma z tym żadnego problemu.
- Dla zespołu ważne było, by trzeci zawodnik miał chociaż odrobinę doświadczenia, więc pozwolili mu jeździć. Wykonał rozsądną pracę i pokonał kilka dobrych kilometrów - przyznał Włoch.
Jeśli chodzi o tegoroczny sezon Jarno pozostaje optymistą.
- Mogę zrozumieć pozycję niektórych zespołów. Ze względu na ekonomiczne problemy na świecie znajdujemy się w trudnej sytuacji i niektóre teamy mają z tego powodu problemy. Nie wiem, jaka jest prawdziwa sytuacja tych zespołów, jednak muszą szukać sponsorów poprzez zatrudnianie kierowców, którzy będą w stanie płacić za swoje miejsce. Na chwilę obecną jedyne co mogę powiedzieć to fakt, że mam ważny kontrakt z teamem i będę z nim testował. Jeśli miałoby być inaczej liczę na to, że zespół poinformuje mnie o tym wcześniej. Do tej pory nie rozmawialiśmy na ten temat - powiedział.
F1zone
-
VIP*Moderator
Odp: FORMUŁA 1

Tajemniczy wlot powietrza na nosie bolidów Red Bulla wciąż pozostaje tematem numer jeden. Adrian Newey stwierdził, iż nie służy on niczemu innemu jak chłodzeniu zawodnika, lecz opinia publiczna ma inne zdanie.
Niektórzy sądzą, że powietrze dostające się przez tajemniczy wlot chłodzi baterie systemu KERS, inni twierdzą, że powietrze jest pompowane w ten sposób do dyfuzora.
Adrian Newey stwierdził natomiast, że wlot w nosie bolidów Red Bulla ma za zadanie chłodzić kierowców podczas jazdy. Przeniósł go z czubka nosa by poprawić estetykę.
Istnieją jednak spore wątpliwości na ten temat, ponieważ po zdjęciu nosa oczom dziennikarzy na torze w Jerez w miejscu wlotu ukazały się dwa kanały.
The Telegraph informuje, iż wlot może mieć takie zastosowanie o jakim mówił Newey, jednak możliwe, że ma również inne.
Niemiecki Auto Motor und Sport z kolei pisze, że sprawa jest podejrzana. Jako poparcie tej tezy wymienia wynalazki Neweya z poprzednich sezonów, dzięki którym Red Bull był na czele stawki.
Jeden z inżynierów teamu, którego nazwy nie podano stwierdził żartobliwie, że dzięki tak wielkiej dziurze na nosie bolidów Red Bulla podczas deszczowych warunków pogodowych kierowcy będą mieć przemoczone nogi.
Mark Webber z kolei zapytany przez dziennikarzy na torze w Jerez o nowy system chłodzenia, powiedział:
- Faktycznie palce u nóg są trochę zimne.
F1zone
-
VIP*Moderator
Odp: FORMUŁA 1

Bruno Senna stwierdził, że testy w Jerez były bardzo mało miarodajne, dlatego pełniejszego obrazu tego, w który miejscu stawki znajduje się Williams dowiemy się po testach w Barcelonie.
Senna podczas testów w Jerez był najbardziej pracowitym kierowcą w całej stawce. Brazylijczyk pokonał 249 okrążeń i uplasował się na piętnastym miejscu pod względem najlepszych czasów uzyskanych przez kierowców.
Bruno przyznał jednak, że ciężko jest mu ocenić w którym miejscu znajduje się obecnie Williams biorąc pod uwagę resztę stawki. Pełniejszego obrazu sytuacji będziemy mogli spodziewać się dopiero po testach w Barcelonie.
- Trudno powiedzieć. Nikt z nas nie miał identycznego programu testowego. Sądzę jednak, że jesteśmy gdzieś w połowie stawki, jednak rzeczywisty obraz ukaże się po testach w Barcelonie - przyznał Senna. - Mamy dobrą platformę i kilka pomysłów jeśli chodzi o to, w którym kierunku podążać, jednak zdajesz sobie sprawę z tego, że każdy tor jest inny. Na torze w Jerez samochód zachowuje się inaczej, więc będziemy musieli zaczekać do testów w Barcelonie, które odbędą się na bardziej tradycyjnym obiekcie.
F1zone
-
VIP*Moderator
Odp: FORMUŁA 1

Peter Sauber uważa, że odejście Jamesa Key’a z zespołu było jedynym rozsądnym rozwiązaniem.
Zespół Sauber ogłosił na początku lutego, że Key opuści ekipę. Włodarze teamu zdecydowali nie powoływać nowego dyrektora technicznego i na jego miejsce stworzyli nową strukturę zarządzającą działem technicznym.
Brytyjczyk pełnił ważną rolę w odbudowie zespołu po tym, jak koncern BMW wraz z końcem sezonu 2009 wycofał się z dalszych inwestycji w stajnię.
- James dołączył do nas w momencie, gdy musieliśmy rozpocząć trudną transformację z zespołu fabrycznego do prywatnego. Był on jednym z kluczowych postaci, które zadecydowały o przywróceniu stabilności naszej ekipie – powiedział Peter Sauber.
- Jednak w kolejnej fazie współpraca obu stron nie układa się najlepiej. James chciał opuścić zespół, dlatego logicznym było pozwolenie mu na taki krok – dodał.
F1zone
Uprawnienia umieszczania postów
- Nie możesz zakładać nowych tematów
- Nie możesz pisać wiadomości
- Nie możesz dodawać załączników
- Nie możesz edytować swoich postów
-
Zasady na forum
Zakładki