Kierowca McLarena Lewis Hamilton wystartuje z pole position podczas niedzielnego wyścigu Formuły 1 o GP Niemiec. Polski kierowca z zespołu BMW Sauber, który miał problemy techniczne ze swoim bolidem w trzeciej sesji treningowej "wykręcił" siódmy czas w kwalifikacjach.
W czasie kwalifikacji kierowcom towarzyszyły dobre warunki atmosferyczne. Jako pierwszy z pit lane wyjechał kierowca Williamsa Nico Rosberg. W pierwszej części najszybciej pojechał Felipe Massa, tuż za nim był inny kierowca Ferrari, Fin Kimi Raikkonen,a na trzecim miejscu znalazł się Lewis Hamilton z zespołu McLarena. Robert Kubica uzyskał dopiero czternasty czas i z małymi problemami awansował dalej. Wśród pechowców, którzy nie przeszli do kolejnej fazy był m.in. trzeci kierowca z GP Wielkiej Brytanii, Brazylijczyk Rubens Barrichello.
W drugiej części kwalifikacyjnej najlepszy okazał się Hamilton. Polski kierowca "wykręcił" szósty czas i tym razem pewnie awansował do finałowej sesji. Negatywną niespodzianką było dopiero dwunaste miejsce Nicka Heidfelda, który nie dostał się tym samym do trzeciej fazy.
Podczas części finałowej Kubica zajął siódme miejsce i w niedzielę wystartuje z czwartej linii. Pole position wywalczył Brytyjczyk Lewis Hamilton, co bardzo ucieszyło kierownictwo McLarena, dla którego występ na torze Hockenheim jest "domowym" wyścigiem. Na drugim miejscu uplasował się kierowca Ferrari Felipe Massa, a trzeci był Heikki Kovalainen.
Wyniki:
1. Lewis Hamilton McLaren 1:15.218 1:14.603 1:15.666
2. Felipe Massa Ferrari 1:14.921 1:14.747 1:15.859
3. Heikki Kovalainen McLaren 1:15.476 1:14.855 1:16.143
4. Jarno Trulli Toyota 1:15.560 1:15.122 1:16.191
5. Fernando Alonso Renault 1:15.917 1:14.943 1:16.385
6. Kimi Räikkönen Ferrari 1:15.201 1:14.949 1:16.389
7. Robert Kubica BMW Sauber 1:15.985 1:15.109 1:16.521
8. Mark Webber Red Bull 1:15.900 1:15.481 1:17.014
9. Sebastian Vettel Toro Rosso 1:15.532 1:15.420 1:17.244
10. David Coulthard Red Bull 1:15.975 1:15.338 1:17.503
11. Timo Glock Toyota 1:15.560 1:15.508
12. Nick Heidfeld BMW Sauber 1:15.596 1:15.581
13. Nico Rosberg Williams 1:15.863 1:15.633
14. Jenson Button Honda 1:15.993 1:15.701
15. Sebastien Bourdais Toro Rosso 1:15.927 1:15.858
16. Kazuki Nakajima Williams 1:16.083
17. Nelsinho Piquet Renault 1:16.189
18. Rubens Barrichello Honda 1:16.246
19. Adrian Sutil Force India 1:16.657
20. Giancarlo Fisichella Force India 1:16.963
GP Niemiec: popis Hamiltona, sensacja na podium! [Only registered and activated users can see links. ]
Lewis Hamilton został zwycięzcą Grand Prix Niemiec i samodzielnym liderem klasyfikacji generalnej mistrzostw świata. Robert Kubica rozpoczął fantastycznie, przesuwając się z 7. na 4. miejsce, ale w trakcie wyścigu nie był w stanie odeprzeć ataków szybszych kierowców i linię mety przekroczył jako siódmy. Sensacyjne drugie miejsce zajął Nelsinho Piquet (Renault).
Start do Grand Prix Niemiec był w wykonaniu Roberta Kubicy fantastyczny. Już na starcie wyprzedził Kimiego Raikkonena z Ferrari, a potem wykorzystał walkę Jarno Trullego (Toyota) i Fernando Alonso (Renault) o czwarte miejsce i przesunął się jeszcze o dwie pozycje.
Już po pierwszych kilku zakrętach polski kierowca awansował więc z siódmego na czwarte miejsce. Prowadzenie bez problemu utrzymał Lewis Hamilton (McLaren), za nim jechali Felipe Massa (Ferrari) i Heikki Kovalainen, drugi z zawodników McLarena. Hamilton jako pierwszy zjechał na tankowanie, zaraz za nim aleję serwisową odwiedził Kubica, którego wyposażono w kolejny komplet miękkich opon. Najpóźniej na pit lane zawitali Timo Glock i Nick Heidfeld. Pierwsza seria tankowań nie spowodowała jednak zmian w kolejności, która po kolejnych kilku okrążeniach się ustabilizowała. Kubica jechał nieco wolniej od będącego przed nim Kovalainena i utrzymywał około 3-sekundową przewagę nad piątym Kimim Raikkonenem.
Na 35. okrążeniu pierwszy kierowca zakończył swój udział w wyścigu. W Toyocie Timo Glocka nastąpiła awaria zawieszenia. Niemiec uderzył w bandy na prostej start meta i doszczętnie zniszczył swój bolid. Na tor wyjechał samochód bezpieczeństwa, zamknięto pit lane. Gdy tylko otworzono ją spowrotem, pojawili się na niej niemal wszyscy kierowcy z czołówki. Kubica dzięki szybszemu postojowi z alei serwisowej wyjechał przed Kovalainenem. Na tor wrócił jednak jako piąty - za Heidfeldem i Nelsinho Piquet (Renault), dwójką kierowców, którzy pit lane nie odwiedzali. Jadący na wolniej rozgrzewających się twardych oponach Kubica szybko oddał pozycję Kovalainenowi, a potem musiał bronić się przed atakami znacznie szybszego Raikkonena.
Wydawało się, że losy zwycięstwa rozstrzygnęły się na 50. okrążeniu. Hamilton, który stracił całą przewagę nad Massą po neutralizacji, zjechał na drugi pit stop i stracł prowadzenie. Spadł na piąte miejsce, a na prowadzeniu znalazł się Nick Heidfeld. Niemiec, który bardzo skorzystał na neutralizacji, po swoim postoju wrócił na tor na czwartym miejscu. W tym momencie prowadzenie objął Nelsinho Piquet, ale wydawało się, że czeka go jeszcze jedna wizyta w alei serwisowej. Tymczasem młody Brazylijczyk wcale nie zamierzał zjeżdżać na dotankowanie bolidu. Piquet nie utrzymał co prawda prowadzenia, gdyż wyprzedził go zdecydowanie najszybszy na torze Hamilton, który szybko odrobił straty po zjeździe na pit lane, ale utrzymał drugie miejsce!
Kubica na osiem okrążeń przed metą stracił w końcu pozycję na rzecz Raikkonena. Dojechał jako siódmy i zdobył dwa punkty. W klasyfikacji generalnej utrzymał czwarte miejsce. Na samodzielnym prowadzeniu dzięki zwycięstwu znalazł się Hamilton
Wyniki:
1. Lewis Hamilton McLaren
2. Nelsinho Piquet Renault +5.5 sek.
3. Felipe Massa Ferrari +9.3 sek.
4. Nick Heidfeld BMW Sauber +9.8 sek.
5. Heikki Kovalainen McLaren +12.4 sek.
6. Kimi Räikkönen Ferrari +14.4 sek.
7. Robert Kubica BMW Sauber +22.6 sek.
8. Sebastian Vettel Toro Rosso +33.2 sek.
9. Jarno Trulli Toyota +37.1 sek.
10. Nico Rosberg Williams +37.6 sek.
11. Fernando Alonso Renault +38.6 sek.
12. Sebastien Bourdais Toro Rosso +39.1 sek.
13. David Coulthard Red Bull +54.9 sek.
14. Giancarlo Fisichella Force India +59.0 sek.
15. Kazuki Nakajima Williams +60.0 sek.
16. Adrian Sutil Force India +69.4 sek.
17. Jenson Button Honda +1 okr.
Rubens Barrichello Honda
Mark Webber Red Bull
Timo Glock Toyota
Ostatnio edytowane przez witek7 ; 20-07-2008 o 15:36
Toyota - i podobno nie tylko ten zespół - nie jest jeszcze zdecydowana czy zgłosić się do przyszłorocznych mistrzostw świata. Termin zgłoszeń mija 31 lipca, a dwa dni wcześniej szefowie 10 teamów spotkają się na naradzie w Maranello i ustalą wspólne stanowisko w sprawie listu, otrzymanego od prezesa FIA, Maxa Mosleya.
Przed British Grand Prix Mosley pisemnie domagał się od zespołów pilnego znalezienia sposobu zredukowania kosztów o połowę przy jednoczesnym utrzymaniu poziomu widowiska. Teamy mają również zintensyfikować prace nad systemem odzyskiwania energii KERS, tak by do 2015 roku ograniczyć zużycie paliwa o połowę. Mosley ostrzegł, iż w razie braku odpowiedzi do 3 października, FIA wprowadzi własną wersję regulaminu, który będzie obowiązywał od 2011 roku.
- Wszystkie zespoły chcą się spotkać, przedyskutować list Maxa i zobaczyć czy uda się ustalić wspólne stanowisko w tej sprawie - powiedział John Howett z Toyoty. - Max do nas napisał, dał nam bardzo krótki termin i wyznaczył przypuszczalnie nierealne cele.
W niedzielę po raz trzeci Robert Kubica z teamu BMW-Sauber wystartuje w wyścigu o Grand Prix Węgier. W dwóch poprzednich nie udało mu się zająć miejsca na podium w rywalizacji na torze Hungaroring położonym na przedmieściach Budapesztu.
"Grand Prix Węgier jest rozgrywana najbliżej mojego kraju, więc na trybunach będzie pewnie sporo polskich kibiców. Dlatego w jakiś sposób będzie to dla mnie niemal domowy wyścig. To szczególne miejsce, bo przed dwoma laty właśnie na Hungaroringu zadebiutowałem w Formule 1. Każdy kierowca ma szczególny sentyment do toru, na którym odnotował pierwszy start w karierze" - powiedział Kubica.
Polski kierowca przed dwoma laty zajął tu siódme miejsce, ale kilka godzin po wyścigu został zdyskwalifikowany przez komisję techniczną FIA, ponieważ jego bolid był o dwa kilogramy lżejszy niż dopuszcza regulamin. Wówczas zastąpił on w ekipie BMW-Sauber Kanadyjczyka Jacquesa Villeneuve'a, dwukrotnego triumfatora GP Węgier (1996 i 1997), który zakończył karierę trakcie sezonu.
Natomiast przed rokiem Kubica był w tym wyścigu piąty. Zwyciężył Brytyjczyk Lewis Hamilton z McLaren-Mercedes przed Finem Kimim Raikkonenem z Ferrari oraz drugim kierowcą BMW-Sauber - Niemcem Nickiem Heidfeldem, któremu również odpowiada tor położony na przedmieściach Budapesztu.
"Przed dwoma laty osiągnąłem wynik o wymiarze historycznym - zdobyłem po raz pierwszy miejsce na podium dla BMW-Sauber i to w bardzo deszczowym wyścigu, a ostatnio dojechałem do mety na trzecim miejscu. Mam wiele miłych wspomnień z Hungaroringu również z poprzednich lat, bowiem w 1999 roku właśnie tutaj zapewniłem sobie mistrzostwo w Formule 3000. Poza tym bardzo mi się podoba Budapeszt i jego zabytki" - powiedział Heidfeld.
[Only registered and activated users can see links. ]
Tor Hungaroring jest jednym z najwolniejszych obiektów, na których rozgrywane są eliminacje mistrzostw świata Formuły 1. Jest bardzo kręty i nie pozwala na uzyskiwanie przez kierowców bardzo dużych prędkości. Dlatego przed startem bardzo ważne jest precyzyjne ustawienie parametrów aerodynamicznych, no i jak najwyższa pozycja zajęta w kwalifikacjach.
Grand Prix Węgier rozgrywane jest od 1986 roku, a w tym sezonie kierowcy wystartują w niej po raz 23. W tym czasie tor był wielokrotnie modyfikowany, a ostatnio w 2003 roku, gdy wydłużono dystans jednego okrążenia z 3,975 km do 4,381 km.
Organizatorzy nigdy nie mieli problemów z frekwencją na trybunach, bowiem tor jest położony jest około 20 minut jazdy samochodem na północny wschód od centrum miasta. Od dwóch lat właśnie tu pojawia się największa grupa kibiców z Polski, którzy dopingują przede wszystkim Kubicę.
W niedzielę kierowcy będą mieli do pokonania dystans 306,663 km, czyli 70 okrążeń toru.
Ostatnio edytowane przez witek7 ; 03-08-2008 o 12:37
[Only registered and activated users can see links. ]
Aż 170 000 widzów mogłoby zgromadzić pierwsze w historii Grand Prix Polski, gdyby w naszym kraju wybudowano tor spełniający standardy Formuły 1. W padoku mówi się, że już zeszłoroczny najazd polskich kibiców na Węgry zrobił na szefach Jedynki wielkie wrażenie.
W tym sezonie było jeszcze lepiej, bowiem na tor Hungaroring przybyło około 50 000 fanów znad Wisły.
Swoimi domowymi wyścigami Robert Kubica nazywa Grand Prix Węgier i Grand Prix Włoch. Niewykluczone jednak, że w nie tak dalekiej przyszłości będzie miał domowy wyścig z prawdziwego zdarzenia. To najlepszy moment na zdobycie miejsca w napiętym kalendarzu Formuły 1, gdyby tylko ktoś poważnie zajął się organizacją rundy w Polsce.
Bernie Ecclestone, autor kalendarza Formuły 1, doskonale zdaje sobie sprawę, że jeśli Kubica przyciągnął na Węgry aż 50 000 rodaków, to w ojczystym kraju przyjdzie go dopingować co najmniej drugie tyle fanów z samej Polski. Pozostałe miejsca zapełniliby goście zza granicy. Finowie od lat tłumnie przybywają na Węgry, więc tym bardziej pofatygowaliby się do Polski. Kilkanaście tysięcy kibiców przyjechałoby zza Odry. Jedynka cieszy się także dużym zainteresowaniem u naszych południowych sąsiadów, a i za na wschodzie budzi coraz większe emocje.
Pięciu kierowców Formuły 1 zaproszonych przez Felipe Massę (Ferrari) weźmie po ostatnim wyścigu sezonu 2008 udział w zawodach kartingowych, organizowanych przez brazylijskiego kierowcę w jego rodzinnym kraju. Wśród nich ma znaleźć się Robert Kubica.
W ubiegłym roku we Florianopolis najlepszy był Michael Schumacher. Słynny Niemiec zapowiedział już, że zamierza bronić tytułu. "Nie musiałem go nawet zapraszać. Na Hockenheim sam powiedział mi, że chciałby wziąć w tych zawodach udział jeszcze raz" - powiedział brazylijskiej prasie Massa. W zawodach, które noszą nazwę 'International Challenge of Go-Kart Champs', mają wystartować także Sebastian Vettel i Sebastien Bourdais z Toro Rosso, oraz rodacy Massy - Rubens Barichello i Nelson Piquet junior.
Takżr Robert Kubica bardzo chciałby pojawić się we Florianopolis i tym samym zrekompensować kierowcy Ferrari swoją ubiegłoroczną absencję. "Rok temu z Kubicą wszystko było już ustalone, ale w ostatniej chwili okazało się, że nie uda mu się przyjechać" - wyjaśnia Massa.
Na kartingowe zawody zostali zaproszeni także mistrz serii NASCAR Jeff Gordon oraz testowy kierowca Renault Lucas di Grassi, również Brazylijczyk.
Niedawno Toyota poinformowała, że rozważa opóźnienie wprowadzenia systemu odzyskiwania energii kinetycznej o rok. Dlaczego zespół, który posiada najwięcej środków na rozwój i doświadczenie z podobnymi systemami chce zdecydować się na taki krok? Jakie są zalety, a jakie wady KERS i dlaczego właśnie teraz ktoś wpadł na pomysł zastosowania tego w Formule 1?
System odzyskiwania energii kinetycznej KERS ma służyć poprawie widowiska, zwiększeniu szans na wyprzedzanie i zmianie postrzegania Formuły 1, która już dawno przestała wyprzedzać przemysł samochodowy. Wszelkie technologie obecne w Formule 1 są tak poobstawiane regulaminami, że inżynierowie nie mają już praktycznie żadnego pola do popisu. Rozwój silników jest zamrożony, elektronika jest ujednolicona, a skrzynie biegów osiągnęły tak zawrotną szybkość, że ich dalszy rozwój wydaje się trudny, jeśli nie niemożliwy. Jedyne zmiany zachodzą jeszcze w aerodynamice, jeśli zaś chodzi o mechanikę, postawiono w pełni na niezawodność. W efekcie mamy małe prawdopodobieństwo odpadnięcia kogokolwiek, a samochody są na tyle zbliżone i udoskonalone aerodynamicznie, że kwalifikacje do Grand Prix stały się dużo ciekawsze od samych wyścigów.
Od przyszłego roku, po 11 latach niebytu, zostaną wprowadzone gładkie opony. Zmieni się też budowa samochodów, w których zostanie znacznie ograniczona aerodynamika, a także zostanie wprowadzony KERS. Dwie pierwsze zmiany są czymś, co może być kluczowe dla całego widowiska: przejście z przyczepności aerodynamicznej na mechaniczną zdecydowanie powinno poprawić widowisko. Jednakże wprowadzenie KERS jest już inną kwestią.
System KERS jest nie tylko próbą poprawy widowiska i zwiększeniem szans na wyprzedzanie, ale także ukłonem w stronę zespołów i inżynierów obecnych jeszcze w Formule 1. Przez zmianę przepisów i zamrożenie większości technologii obecnych w F1, a także pędem świata w stronę alternatywnych źródeł energii wyścigi samochodowe przestały pełnić rolę poligonu doświadczalnego dla producentów. Dawniej to właśnie z wyścigów technologia przechodziła do przemysłu samochodowego i zwykłych ludzi. Aktywne zawieszenia, ABS, ESP i inne udogodnienia elektroniczne właśnie dzięki F1 zagościły w naszych samochodach. Teraz jednak, poza półautomatycznymi skrzyniami biegów, trudno szukać technologii rodem z królowej wyścigów.
FIA wyszła jednak z propozycją: wprowadźmy system, dzięki któremu wasze samochody będą miały więcej mocy i staną się szybsze, a przy okazji skorzystają na tym producenci samochodów i samo FIA, które nie będzie słyszeć już protestów zespołów, które nie mają czym się zajmować, bo technologie są zamrożone.
FIA dała zespołom pełną dowolność w budowie nowego systemu. Założenia są proste: energię z hamowania możemy zebrać, zmagazynować i po naciśnięciu przycisku - wykorzystać. Sposób w jaki kolejne ekipy podejdą do tematu nie jest jednak objęty żadnym regulaminem: może być to urządzenie dowolnego typu i jedynie ograniczono jego maksymalną moc na okrążeniu do 400 kJ. Aby to zobrazować - to np. dodatkowe 54 KM przez 10 sekund na okrążeniu. Moc nie do pogardzenia, nawet dla najlepszych.
Jednakże nie ma nic za darmo, przynajmniej na razie. KERS w obecnej fazie rozwoju jest duży i ciężki. Poprzez swoją wielkość, KERS wpłynie znacząco na budowę samochodu. System zostanie umieszczony za kierowcą, a przed silnikiem, co wydłuży rozstaw osi auta, a jego ciężar sprawi, że podniesie się środek ciężkości. Urządzenie to waży w tej chwili około 25 kilogramów, których zabraknie do lepszego rozłożenia balansu samochodu. Martin Whitmarsh, dyrektor techniczny McLarena, przyznał nawet, że jego zespół rozważa zbudowanie dwóch odmiennych samochodów - jednego z KERS, a drugiego bez niego, gdyż jego zdaniem w tej chwili system odzyskiwania energii nie da korzyści na wszystkich torach.
Podobnie uważa Mike Gascoyne, dyrektor techniczny ekipy Force India: "Jeśli możesz wrzucić system KERS i będziesz dalej w limicie wagi, będzie on korzystny, ale przy tym niekorzystne jest to, że to balast, którego nie możesz ruszyć." Co więcej, poza samym urządzeniem do odzyskiwania energii, gdzieś w samochodzie trzeba rozłożyć baterie, które zmagazynują przez pewien czas do (maksymalnie) 600 kJ energii. Waga całości, pomimo korzyści płynących z mocy, może dość negatywnie wpłynąć na zachowanie samochodu.
Poza swoją wielkością i ciężarem KERS wydaje się być bardzo niebezpieczny. Podczas testów urządzenia doszło do pożaru w siedzibie Red Bull Racing w Milton Keynes, a także do porażenia jednego z mechaników ekipy BMW Sauber na torze w Walencji. Od razu nasuwają się pytania - a co, jeśli do przeskoku iskry doszło by podczas tankowania w czasie jednego z wyścigów? Gdy wprowadzono nakaz tankowania podczas Grand Prix w 1994 roku, boleśnie odczuł to Jos Verstappen, który przeżył piekło na torze Hockenheim, gdy jego Benetton zapalił się. Teraz wprowadzenie KERS może skończyć się jeszcze gorzej.
Pomimo dużych obaw o bezpieczeństwo pewne jest, że część ekip zaryzykuje i wprowadzi nie do końca sprawdzone systemy. Oczywiście ekipy dysponujące dużymi finansami i olbrzymimi zespołami technicznymi, jak McLaren czy Toyota, będą mogły sobie pozwolić na budowę dwóch samochodów czy zabawę z KERS, jednakże lwia część stawki postawi wszystko na jedną kartę. "Koniec końców będzie to przynosić korzyść, a jeśli tak będzie, wtedy większość zespołów z tego skorzysta" - zapewnia Mike Gascoyne.
Nie wszyscy jednak wydają się mieć problemy z systemem odzyskiwania energii kinetycznej. Honda jakiś czas temu poinformowała, że ma za sobą udane testy nowego systemu, McLaren zapewnił, że rozważa różne możliwości, ale nie poda zbyt wielu informacji przed sezonem 2009, a Ferrari przyznało się, że ich przyszłoroczny model jest już w produkcji. Co to oznacza? W tej chwili niewiele, gdyż poważniejsi gracze nie zamierzają się przesadnie chwalić. A może wypadek BMW czy pożar Red Bulla nie jest tak naprawdę problemem z KERS, a jedynie zasłoną dymną, mającą odsunąć uwagę? Martin Whitmarsh skomentował to tak: "Tak jak możecie sobie wyobrazić, jak każdy zespół Formuły 1, nie zamierzamy pokazywać co mamy w rękach."
Jedno jest pewne - wprowadzenie KERS w połączeniu z brakiem obowiązku jego stosowania w 2009 roku może sprawić, że na torze znów zaczniemy oglądać zupełnie odmienne samochody, a z wyścigu na wyścig układ stawki będzie się zmieniał. Poza tym, brak dopracowania systemu odzyskiwania energii powinien zaowocować zawodnością bolidów, a przez to pewną nieprzewidywalnością wyników kolejnych wyścigów.
Maciej Czapiński
Data: 2008-08-21
Ostatnio edytowane przez komareczek ; 21-08-2008 o 10:03
1995-1997 - sześć tytułów Mistrza Polski w kartingu (klasa Junior) 1998 – Kartingowy Mistrz Włoch (klasa Junior)
wicemistrz Europy (klasa Junior)
1 miejsce w Monaco Kart Trophy 1999 - Kartingowy Mistrz Włoch (klasa Junior)
Kartingowy Mistrz Niemiec (klasa Junior)
5 miejsce w mistrzostwach Europy (klasa Junior)
1 miejsce w Monaco Kart Trophy
1 miejsce w Margutti Trophy 2000 - 4 miejsce w kartingowych mistrzostwach Europy (Formuła A),
4 miejsce w kartingowych mistrzostwach świata (Formuła A) 2001 - pierwsze wyścigi we włoskiej Formule Renault 2000 2002 - drugie miejsce we włoskiej Formule Renault 2000, 4 zwycięstwa 2003 - pierwsze wyścigi w Formule 3 Euro Series, 1 zwycięstwo
1 miejsce w Formula 3 Masters na Sardynii 2004 - 7 miejsce w Formula 3 Euro Series,
2 miejsce w Formula 3 Grand Prix Macau 2005 - 1 miejsce World Series by Renault, 4 zwycięstwa,
2 miejsce w Formula 3 Grand Prix Macau 2006 – kierowca testowy BMW Sauber F1 Team
Ostatnio edytowane przez komareczek ; 21-08-2008 o 13:18
Nazwa toru:Valencia Street Circuit Lokalizacja:Walencja, Hiszpania Pierwsze Grand Prix:2008 Data wyścigu w sezonie 2008:24 sierpnia Długość toru:5.440 km Liczba okrążeń:57 Całkowity dystans wyścigu:310.080 km
Vettel i Raikkonen najszybsi na treningach
Robert Kubica uzyskał szósty oraz ósmy czas podczas piątkowych sesji treningowych przed niedzielnym GP Europy. Najszybsi byli Sebastian Vettel oraz Kimi Raikkonen.
Ostatnio edytowane przez komareczek ; 22-08-2008 o 18:34
Robert Kubica wystartuje z trzeciego pola startowego do niedzielnego GP Europy na torze Valencia Street Circuit. Pole position wywalczył Felipe Massa, a drugi wynik osiągnął Lewis Hamilton.
Ostatnio edytowane przez komareczek ; 23-08-2008 o 16:08
Coraz lepszą formą popisuje się Felipe Massa, który wygrał wyścig rozgrywany na ulicach Walencji. Lewis Hamilton nie zdołał odebrać zwycięstwa Brazylijczykowi i kierowca McLarena musiał zadowolić się drugim miejscem. Bardzo dobrze spisał się Robert Kubica, który minął linię mety na trzeciej pozycji
GP Europy: wyniki wyścigu 1.Felipe MassaFerrari2.Lewis Hamilton McLaren+5.6 sek. 3.Robert KubicaBMW Sauber+37.3 sek. 4.Heikki KovalainenMcLaren+39.7 sek.5.Jarno TrulliToyota+50.6 sek.6.Sebastian VettelToro Rosso+52.6 sek. 7.Timo Glock Toyota +67.9 sek.8.Nico Rosberg Williams +71.4 sek.9.Nick Heidfeld BMW Sauber+82.1 sek.10.Sebastien Bourdais Toro Rosso+89.7 sek.
Zakładki